piątek, 27 maja 2011

kartka urodzinowa i wyremontowana sypialnia

Wykonana dosłownie w ciągu godziny dzisiejszego ranka...jak zwykle zapomniałam ja zrobić wcześniej, a znajoma z pracy urodzinki dziś juz obchodzi:

A teraz muszę pochwalić PM, tyrał ponad tydzień w sypialni, ale warto było bo efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania

Tak było jak przyszliśmy do domu zaraz po otrzymaniu kluczy: niebieskie tapety ( w niektorych miejscach gdzie się poodrywały były po prostu przemalowane), granatowy dywan, nieproszony gość w rogu pokoju czyt. grzybek, stary silikon wokół okna i odchodząca tapeta.





Pierwsza rzecz jaką trzeba było zrobić to zdarcie tapet...nie powiem ile niecenzuralnych słów przy tym padło, ale po kilku godzinach skrobania, PM sie poddał i pojechał kupić takie urządzonko na parę, które ułatwia ściąganie tapet. Po całym dniu walki z tapetami ukazała się taka oto ściana w dziwnym kolorze:
 Ponieważ ściana była strasznie neirówna, Krzysiek postanowił położyć nową gładź:

 Sufit w całej chacie jest przemalowany taka teksturalną farbą...strasznie nam sie to nie podobało, ale już postanowiliśmy tego nie zmieniać...ale po przemalowaniu dwukrotnym sufitu przeze mnie okazało się, że w kilku miejscach zaczął puchnąć...no to dawaj kilka dni opóźnienia, bo trzeba było zedrzeć to świństwo...to była rzeźnia totalna...najlepsze, że pod tym sufitem była goła płyta regipsowa, więc dawaj Krzychu znowu ze szpachlą wkroczył do akcji:

A tu już pokój po przemalowaniu i wstępnym umeblowaniu: tonacja w bieli i szarościach, panele na podłodze. Docelowo chcemy uromaicić całość zielonymi wstawkami, dekoracjami w tym kolorze...ale to będzie chyba długoterminowe dzialanie :P na pewno wymienimy drzwi, bo te są troszkę nieładne :P

 troszke grajdołek, ale to zniknie jak juz drugi pokój skończymy :P



 a tu już sypialnia z dowiezionym łóżkiem i przemalowanymi ramkami na foty
Nieskromnie powiem,że starsznie mi się ta sypialnia podoba i jakbym mogła to bym z niej nie wychodziła :D:D:D:D:D

Dziękuję bardzo za komentarze :* macie rację, ta oranżeria jest po prostu cudna, to właśnie ona pomogła podjąć mi decyzję, czy się decydować na ten dom czy nie hehe już widzę siebie w niej w kawusią i robótką na kolanach...a na zewnątrz prywatna przestrzeń zieleni :)
nietsety na razie używamy ją jako magazynek dla wszystkich farb i mebli czekajacych na lepsza lokalizację :P

7 komentarzy:

  1. Skaleczko pięknie urządziliście sypialnię:)

    A te drzwi to sama bym zmieniła, na takie z mlecznymi szybami w pionie lub poziomie. Bo te to wyglądają jak wejściowe do mieszkania:P Coś nie mogę się zalogować, więc linka daję
    http://obsesjakasiulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję tego zadowolenia i owocnych wysiłków męża!

    OdpowiedzUsuń
  3. Męża to masz zdolnego - śliczny ten pokój ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysia ma rację, taki facet to skarb. A sypialnia piękna, też by mi się nie chciało z niej wychodzić :)) No a drzwi.. wiadomo, nie od razu wszystko można zrobić, może spróbujcie je na razie jakoś przemalować chociaż od środka?

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez bym te drzwi chocaz na jakis czas przemalowala poprostu;przeciagnij troche papierem sciernym i walnij chocby biala akrylowka ze dwa razy;na dluzsza mete farba bedzie odpryskiwac pewnie ale awaryjnie moze byc na jakis czas az sie dorobicie lepszych drzwi;no poprostu pizdza po oczach w tak pieknej sypialni az szkoda;zazdraszczam ci normalnie ,bo ja tez marze o remoncie sypialni ale "racji" brak;no nie wszystko na raz da sie zrobic a moj domek caly do remontu generalnego jest;w tym roku jak finanse pozwole chcemy zrobic lazienke i podciagnac znowu troche kuchni;cholera jak dobrze by bylo wygrac w lotka...a moze napad na bank...bo wlasna sile robocza tez posiadam,nawet dosc zdolna,wiec meza nie zazdroszcze;moj tez dobry jest w te klocki remontowo-budowlane

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu dobrze rozumiem co przechodziliscie w czasie remontu sypialni u nas oprocz grzybka wszystko podobnie przebiegalo:(
    sypialnia piekna i pewnie za jakis czas z dodatkami bedzie prezentowac sie jeszcze lepiej:)
    zycze szybkiego uporania sie z wszystkimi remontami,my wlasnie jutro zaczynamy walke w salonie a potem juz tylko kuchnia i bedzie final,uff
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. No wlasnie tak jak Mamuska (jak zawsze slusznie zauwazyla) jak sie ma wlasna sile robocza....Moj Lukasz w remontach to na moim poziomie,wiec zeby cokowliek zrobic tzrebaby wolac jakiegos fachowca:)
    Ale cudnie masz w tym gniazdku,ach:)

    OdpowiedzUsuń